... dni są coraz krótsze...
|| Strona Główna | Czat | Forum | Download | Aktualności | Humor | Linki | Inne | Muzyka | Gry | SmS | Spolszczenia | Nauka | Rumia | Redakcja ||



SSSonda
Jak Oceniasz nasz serwis ??
na 6 (cel)
na 5 (bdb)
na 4 (db)
na 3 (dst)
na 2 (dop)
na 1 (ndst)


Dowcipy

Proboszcz przygotowuje dzieci do egzaminu, który ma być składany przed wikariuszem generalnym. Obok innych szczególnie na tę okazję przewidzianych reguł zachowania wbija im do głowy, by każdą odpowiedź kończyły zwrotem: "księże wikariuszu generalny". 
Dostojny egzaminator pyta dzieci o grzech pierworodny i jego następstwa. Otrzymuje następującą odpowiedź: 
- Pan Bóg powiedział: "Jesteś przeklęty pomiędzy wszystkimi zwierzętami ziemi, księże wikariuszu generalny! Na brzuchu będziesz się czołgał, księże wikariuszu generalny, i proch będziesz jadał po wszystkie dni twego żywota, księże wikariuszu generalny!" 


Po konkursie Czterech Skoczni mały Jasio - kibic skoków narciarskich - jest obecny na niedzielnej Mszy Św. 
Podczas ogłoszeń parafialnych ksiądz mówi :
- Dzień skupienia dla narzeczonych odbędzie się w piątek, dzień skupienia dla organistów odbędzie się w sobotę, a dzień  skupienia dla niewidomych w przyszłą niedzielę.
Mały Jasio mówi do mamy :
- A kiedy zorganizują dzień Małysza ?


 Pewien człowiek spowiadał się następująco:
- Dużo przeklinałem, ale dużo się modliłem - to się wyrównuje. Dużo piłem, ale dużo pościłem - też się wyrównuje.
Dużo kradłem, ale wiele rozdałem ludziom - znowu się wyrównuje.
W tym momencie spowiednik stracił cierpliwość i krzyknął:
- Pan Bóg cię stworzył, a diabeł zabierze do piekła - to też się wyrównuje!


 Piotrek ma coś załatwić u księdza proboszcza.
- Zachowuj się grzecznie! - upomina go matka. - Jak zobaczysz księdza, powiedz ładnie: "Niech będzie
pochwalony Jezus Chrystus".
Kiedy Piotrek wraca, mama upewnia się:
- Byłeś grzeczny?
Chłopiec na to:
- Tak, tylko księdza nie było na plebanii i otworzyła mi gospodyni, więc jej powiedziałem: "Bądź pozdrowiona, łaski pełna".


- Chciałem zamówić dla żony tort urodzinowy.
- Ile świeczek?
- 26, jak zwykle.


- Wie pani, w żadnym razie nie dałbym pani 30 lat.
- Co pan powie? A ja mam już czterdziestkę.
- O, to już prędzej.


Siedzi baca razem ze skoczkami narciarskimi i słucha ich opowieści. Pierwszy skoczek chwali się, że skoczył na odległość 100 metrów, drugi, że pobił rekord skoczni. Na to baca mówi: Ja jak skoczyłem z tej skoczni to leciałem i leciałem, minąłem koniec zjazdu, minąłem Zakopane, Gubałówkę. A tu jak halny nie powieje... i wróciło mnie na trzydziesty metr


Mała dziewczynka płacze na ulicy. Podchodzą ludzie i pytają: Czemu płaczesz? Bo się zgubiłam... 
A jak się nazywasz? Nie wiem. A jak się nazywa twoja mamusia? Nie wiem... 
A znasz swój adres? 
Tak.
www.maladziewczynka.pl.


 Pewna świątobliwa osoba idzie do wróżki, aby poznać swoją przyszłość. Wróżka spogląda w kulę i mówi:
- Mam dla ciebie dwie wróżby: na dalszą i bliższą przyszłość. Jedna jest dobra, druga trochę gorsza. Którą chcesz najpierw usłyszeć?
- Może najpierw tę lepszą, dalszą.
- A więc będziesz śpiewać w chórach anielskich.
- Wspaniale, a ta bliższa?
- Jutro pierwsza próba.


– Lustereczko, lustereczko, powiedz mi, kto jest najpiękniejszy na świecie?
– Odsuń się, bo nie widzę!


Wieś. W niedzielę rano proboszcz zachorował. Zawołał kościelnego i mówi:
- Widzicie kościelny, w łóżku leże, chory jestem, wstać nie mogę. Usiądźcie weźcie kawałek papieru
i napiszcie ogłoszenie dla parafian:
"Proboszcz chory. Mszy św. nie będzie, nie macie grzechu. I w poniedziałek nie ma nic. We wtorek jest św. św. Piotra i Pawła. Po południu będzie ślub. W środę chrzty. Chór kościelny ma w środę lekcję śpiewu. W czwartek - to przed I piątkiem. W sobotę niech ludzie przyjdą. Będzie spowiedź, bo idziemy do Piekar na pielgrzymkę. Cudzy ksiądz będzie słuchał spowiedzi. W niedzielę kolekta będzie dla Ojca Świętego.
To by było tyle. Aha, jeszcze jedno: Powiedzcie, że w zakrystii już długo jest torebka. Ktoś zapomniał, niech sobie odbierze."
- Napisaliście? Przeczytajcie kościelny.
Na to kościelny:
- Księże proboszczu mówiliście szybko, to ja se napisałem tylko same punkty, ale będę wszystko wiedział.
- Kościelny! Czy wy to wszystko zapamiętacie? - pyta z lękiem proboszcz
- Jasne - odpowiada kościelny
W niedziele wchodzi na ambonę i potężnym głosem czyta:
- Ogłoszenia księdza proboszcza" Ksiądz chory, ale wy za to grzechu nie macie. Jutro nie ma nic. We wtorek ślub św. Piotra i Pawła. W środę - chór kościelny będzie śpiewał, chrzty są. W czwartek to jest I piątek. W sobotę macie wszyscy przyjść do spowiedzi: cudzy ksiądz będzie się tu spowiadał, bo idziemy do Piekar. W niedzielę Ojciec Święty robi kolektę, torba jest w zakrystii.


- Mamusiu, ja się boję spać sama, niech przyjdzie do mnie Felcia – skarży się Basia.
- Felcia musi obierać ziemniaki. A ty się nie bój, przy tobie jest Anioł Stróż. – usiłuje ją uspokoić mama.
- Mamusiu, ja bym wolała, żeby Anioł Stróż poszedł obierać ziemniaki, a Felcia przyszła do mnie.


Pewien parafianin tłumaczył księdzu:
- Wie ksiądz, ja to jestem wierzący, ale nie praktykujący.
Na to ksiądz:
- Ja jestem nudystą, ale też nie praktykuję.
- Przecież to bez sensu - zdziwił się parafianin.
- No właśnie - odparł ksiądz.


Dwaj mali chłopcy stoją przed kościołem, z którego wychodzą właśnie nowożeńcy. Jeden mówi:
-Patrz jaki teraz będzie czad!
Po czym biegnie do pana młodego i woła:
-Tato, tato ... ... .


Pewien chłopiec nie był pewny, czy w kościele w czasie nabożeństwa widział biskupa czy sw. Mikołaja.
Zapytał więc księdza:
- Kto to był?
Kapłan odparł:
- Jeśli ci cos dał, to to był św. Mikołaj, a jeśli cos chciał - to biskup.


Jedna z parafianek wyjechała na wczasy nad morze, wtedy jeden z księży ułożył taki wierszyk,
który wygłosił na parafialnej uroczystości:

Morze, nasze morze,
chodzi po nim dziewczę hoże.
Nogi ma jak słupy
I woda jej sięga do kolan

Jeden z gości zauważył: "Nie rymuje się!" Ksiądz  na to: " Bydzie się rymować, jak bydzie przypływ."


Krzyś pyta mamę
- Dlaczego tak utyłaś?
- Bo wiesz, synku, spodziewam się Twojego braciszka...
- A, to już wiem dlaczego tak utył nasz proboszcz - mówił że spodziewa się wikarego...
 


Wikary na katechezie pyta dzieci:
- Ile mamy przykazań Bożych?
- Dziesięć - pada odpowiedź
- A ile kościelnych?
- Dwóch - pan Antek i pan Józek
 


Na katechezie, ksiądz pyta dzieci:
- Jaki jest pierwszy sakrament?
- Małżeństwo - mówi dziewczynka
- Nie, bo chrzest - odpowiada kapłan
- O nie, proszę księdza - protestuje uczennica - Ja pochodzę z porządnej rodziny, u nas najpierw małżeństwo,
a potem dopiero chrzest.


Do zakrystii przychodzi młoda dziewczyna i mówi stanowczo:
- Proszę o ślub. Jak najszybciej.
Ksiądz spojrzał podejrzliwie i pyta:
- Skąd ten pośpiech?
- A co, nie słyszał ksiądz tego powiedzenia: "Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą"?
Spieszę się, żeby mi nie uciekł.


Przed oblicze Pana Boga przybywa trzech piłkarzy: Ronaldo, Beckham i Figo. Stają u wrót Raju.
Pierwszego proszą Ronaldo, staje przed Panem Bogiem a ten go pyta:
- Co synu ciebie tu sprowadza?
Ronaldo odpowiada:
- Od slumsów Rio do luksusowych dzielnic Madrytu zawsze sprawiałem ludziom radość. Chciałem by byli szczęśliwi.
Mogłem to czynić grając w piłkę, ponieważ jestem w tym najlepszy.
Pan Bóg pochwalił piłkarza i posadził go po swojej prawej stronie.
Drugi wchodzi Figo.
- A ciebie chłopie co tu sprowadza?
Figo na to:
- Ja całe życie byłem przykładem prawdziwego sportowca. Zawsze dawałem z siebie 100 procent,
młodzi piłkarze brali ze mnie przykład. Kibice wiedzieli, że na mnie mogą liczyć.
Pan Bóg pomyślał chwilę i posadził Figo po swojej lewej stronie.
Wchodzi Beckham. Pan Bóg wychyla się zdziwiony i stwierdza:
- A tak Ciebie znam. Ty znów tutaj po piłkę przyszedłeś?

dodał:ZiomaL
Copyright by Š 2006 SERWiS.PL. ALL RIGHTS RESERVED Š